event:

Akira Nakai San w Polsce

29.06.2016
country: Poland
city: Warsaw
date: 29.06.2016

Pamiętam jak dziś moment kiedy dowiedziałem się, że do Warszawy zawita Akira Nakai-San. Już wtedy wiedziałem, że nie odpuszczę tej okazji i złapię go na kilku kadrach. 21 czerwca udałem się więc na lotnisko Chopina, aby przywitać go razem z grupką kilkunastu pasjonatów.

Po przylocie,rozdaniu kilku autografów mistrz wsiadł do Maybacha i odjechał w stronę Łomianek w towarzystwie kilku Porsche. Wydawać by się mogło, że to by było tyle ze spotkania, jednak nic bardziej mylnego.

W słoneczny czwartek, 23 czerwca wybrałem się do Łomianek w celu naprawy przedniej szyby w mojej S2000. Czekając na wykonanie usługi nagle mnie olśniło…911 Garage jest rzut beretem stąd, a w bagażniku leży torba ze sprzętem fotograficznym.

 

Szybka kalkulacja czasu, a raz się żyje, olać grafik. Na miejsce wpadłem chwilę przed 13 i chwyciłem za aparat. Na pierwszy rzut poszło szare 964, które prężyło się gotowe przed garażem.

Chwilę później udało mi się zagadać zabieganego Grzegorza Ciźlę i tym sposobem znalazłem się w środku, oko w oko, bark w bark z gwiazdą tego wydarzenia i jego ofiarą - 993.

Przez pierwsze minuty stąpałem jak po lodzie, z jednej strony góra nowych, błyszczących części, z drugiej narzędzia, a pomiędzy tym wszystkim Akira biegający dookoła auta z papierosem w ręku.

Pierwsze, co przykuło moją uwagę to absolutna obojętność Akiry na to, co dzieje się wokół niego. Nie zrozumcie tego źle, to uśmiechnięty, wyluzowany i sympatyczny facet, ale jego naturalność i brak zainteresowania dziesiątkami kamer i aparatów w zasięgu jego ręki była zdumiewająca. Jego stosunek do auta, które buduje to równie ciekawy temat. Każdy z takim rodzynkiem obchodziłby się jak z jajkiem. Jak to wyglądało w tym przypadku? Doskonale widać to na poniższym zdjęciu.

Doświadczenie robi swoje. Żadnych miarek, centymetrów, nie mówiąc o komputerowo tworzonych szablonach itp. Dłuższe “ciach” i błotnika nie ma. Idealnie spasowane nadkole z laminatu, kilka nawierceń, kilka wkrętów i gotowe.

Powiem Wam szczerze - naprawdę starałem się do czegoś przyczepić. Spaczony moim drugim zawodem - detailingiem, głęboko liczyłem na to, że na żywo znajdę coś, co ostudzi moje uczucia do tych projektów. Nie dałem rady. Może metody budowania RWB są dla niektórych nie do przyjęcia, ale dopóki nie zobaczycie efektu końcowego na żywo, nie oceniajcie.

Właśnie…trzeci temat - prace wykończeniowe. To moment gdzie szczęka opadła mi do samego końca. Tak tak, znany z innych relacji motyw rozprowadzania silikonu palcem czy ustawianie spasów i geometrii na oko, to dzieje się na serio. Skupiona twarz Nakaiego, obowiązkowo papieros i dokładność co do milimetra. Kilka kroków w lewo, kilka w prawo, podnośnik, trzy ruchy kluczem…powtórka z drugiej strony, i znowu…i już. Nadkola 993 zostały wypełnione przez idealnie spasowane Meistery.

Oprócz serca wkładanego w pracę, widać też było pełną dyscyplinę i pracowitość. Rozmowy rozmowami, przerwy na fajka przerwami, praca szła pełną parą. W końcu budowa 60 aut w 6 miesięcy to nie przelewki, a business is business. Tym sposobem kilka godzin minęło mi jak kilka minut. Wróciłem do domu z ogromną ilością materiału. Dawno nie czułem takiej zajawki na samą myśl o obróbce tego, co nastrzelałem.

 

author:

Łukasz Miturski
  

comments:

upload function is currently in progress...
upload
CarTurismo on Facebook CarTurismo on Instagram CarTurismo on Twitter CarTurismo on YouTube

find us on facebook

partners & sponsors

CarTurismo.com and Elite Circle
CarTurismo.com and Michelin Polska
CarTurismo.com and WRC 7