other:

DiRT Rally - Recenzja

17.04.2016

Duch gry z nazwiskiem Richard Burns w tytule nie umiera i wciąż inspiruje kolejnych developerów stawiając za cel jak najlepsze odwzorowanie prawdziwych emocji towarzyszących sportom motorowym. Tym razem padło na Codemasters, które bardzo wyraźną kreską oddzieliło serię DiRT od kolorowej otoczki poprzednich części na rzecz realizmu. Na efekt nie trzeba było długo czekać. DiRT Rally wśród rajdówek jest niczym Dark Souls wśród gier RPG. Dlaczego? Czy to dobrze? Już tłumaczę.

Od razu po początkowym ustawieniu gry trafiamy do bardzo prostego, a jednocześnie intuicyjnego menu, które swoją stylistyką przypomina nieco starsze produkcje. Po designie aż nie sposób uwierzyć, że to gra, która została wydana w 2015 (a wersja na konsole w 2016) roku. Nie uświadczymy tutaj niepotrzebnych efektów specjalnych towarzyszących przejściom do kolejnych strzelających tęczą sekcji czy skomplikowanego drzewa wszystkich dostępnych trybów. Miało być prosto oraz przejrzyście i rzeczywiście tak jest.

W tle delikatnie przygrywającej elektronicznej muzyki otrzymujemy do wyboru kilka rodzajów trybów, w jakich możemy sprawdzić swoje umiejętności za kierownicą. Podstawowe “szybkie” wyzwania oferują dostęp do klasycznych rajdów, wyścigów górskich oraz zawodów typu Rallycross. Tytuł zapewnia wachlarz dostępnych tras, wśród których znajdują się drogi Anglii, Grecji, Walii, Niemiec, Norwegii, Szwecji, Finlandii, Monako i USA.

Gama dostępnych samochodów zadowoli każdego fana szybkich oesów. Nowy DiRT to 25 samochodów podzielonych na 7 unikalnych klas. Od współczesnych rajdówek z Subaru Imprezą czy Fordem Fiestą S2000 na czele po klasyki z lat 60’. Jest w czym wybierać. Wśród samochodów nie zabrakło również takich legend jak Mitsubishi Lancer EVO, Volkswagen Polo R WRC, Lancia Stratos czy Ford Sierra.

 

Daniem głównym jest tryb kariery, gdzie zaliczając kolejne mistrzostwa wspinamy się na następne poziomy zaawansowania. Zwieńczeniem każdego wyścigu są zarobione kredyty, za które kupujemy coraz to lepsze i szybsze auta. Każde kolejne mistrzostwa posiadają swoje konkretne wymagania, co do klasy pojazdów. Zróżnicowana kolekcja samochodów kosztować nas będzie dużo pracy.

Początkowe nawiązanie do Dark Souls nie jest przypadkowe. DiRT Rally ze względu na swój wysoki poziom trudności potrafi napsuć krwi. Zapomnijcie o lekkim i łatwym pokonywaniu kolejnych odcinków. Tutaj każdy, nawet najmniejszy błąd kosztować nas będzie utratę cennych sekund i niejednokrotnie zmusi do ciągłego powtarzania tych samych odcinków. Nie ma tutaj mowy o żadnych handicapach w stylu cofania czasu. Albo ogarniasz swoje auto w pełni, albo zamykasz stawkę. Można by pomyśleć, że wystarczy nauczyć się ostrożnej jazdy, a gra wynagrodzi nam to dobrymi wynikami. Nic bardziej mylnego - jazda na pełnych obrotach to nieodłączna część wszystkich mistrzostw. Dochodzi jeszcze słuchanie pilota. Dokładne słuchanie. Bo jak pilot mówi “nie ciąć”, to niech Cię nawet nie korci, aby to zrobić - będzie bolało. A może coś nie poszło i chcesz zrestartować odcinek? Okej… ale kosztem pensji.

 

W DiRT Rally każdy samochód jest wyjątkowy i wymaga bardzo dużej precyzji kierowcy. Taką charakterystyczną cechą może być turbina czy napęd na tył. Opanowanie niektórych potworów to nie lada wyzwanie. Szczególnie daje się to we znaki podczas pokonywania góry Pikes Peak w trakcie wyścigu górskiego. Wysoki poziom trudności idzie w parze z ogromną precyzją prowadzenia i zróżnicowaniem zachowania pojazdów. Ciekawostką jest fakt, że twórcy poza ręcznym zaimplementowali również możliwość podkręcania obrotów za pomocą połączenia gazu i sprzęgła, co przy “strzale” bardzo pomaga nam jeszcze lepiej pokonywać ostre zakręty. Samochody poruszają się po przeróżnych terenach i każdy z nich czuje się w zupełnie inny sposób. Każda zmiana nawierzchni to test dla kierowcy na znajomość możliwości swojego auta - w zależności od tego, co znajduje się pod kołami możemy sobie pozwolić na konkretne manewry. Co w przypadku, gdy przedobrzymy? To już wiemy… drzewa, rowy czy mury z betonu staną się naszymi bliskimi przyjaciółmi.

 

Przy takich zbliżeniach najbardziej cierpi nasze auto. Model zniszczeń nie robi jednak dużego wrażenia. Zabrakło tutaj efektowności, która mimo wszystko jest esencją tego sportu. Tymczasem podczas wypadku gra zwyczajnie resetuje nasz pojazd, wracając go na właściwy tor jazdy. Mniejsze przytarcia skutkują odpadaniem elementów naszej rajdówki - a to odleci zderzak, a to otworzy się klapa bagażnika, a jeszcze innym razem zobaczymy “pajączka” na szybie. Zdarzają się jednak poważniejsze uszkodzenia, gdy nasz samochód straci oponę lub zwyczajnie zostanie w rowie po zbyt dużym uderzeniu.

Same rajdy to jednak nie wszystko. Rallycross oraz Pikes Peak również zapewniają cały wachlarz wrażeń. SI przeciwników w pierwszym z wyżej wymienionych trybów charakteryzuje się nieprzewidywalnością, a przepychanki na zakrętach to czysta frajda połączona z taktycznym wciskaniem się w wewnętrzną stronę. Wyścigi górskie to zabawa dla prawdziwych wyjadaczy. Tutaj nie ma miejsca na błędy i ostrożność. To prawdziwa jazda bez trzymanki, szczególnie w deszczu.

 

Całość dopełnia platforma RaceNet dostarczająca wyzwania online dla wielu graczy. Dostępne tryby przedłużają i tak bardzo długą żywotność gry o kolejne godziny. Lista dostępnych wyzwań ogranicza się do mistrzostw, pojedynczych odcinków oraz zmiennych wydarzeń specjalnych. 

Oprawa audiowizualna gry DiRT Rally prezentuje się bardzo dobrze pod każdym względem. Bogate w detale trasy oraz samochody cieszą oko szczególnie na powtórkach, gdzie bez presji możemy zasiąść wygodnie i podziwiać nasze dokonania w zróżnicowanych kadrach. Wszystko dopełniają bardzo realistyczne dźwięki pojazdów, gdzie przy odpowiednim zestawie głośników rewelacyjnie słychać każdy element naszego auta - zarówno z zewnątrz jak i wewnątrz. Całej kompozycji smaku dodają dźwięki natury i tego, co wylatuje spod kół naszej rajdówki. Pozostaje jeszcze kwestia animacji, która okazuje się gwoździem do trumny konkurencji. FullHD i stałe 60 klatek robią wrażenie i pokazują, że jednak się da.

DiRT Rally to rewelacyjny powrót do tego, co w rajdach najlepsze. Trudna decyzja Codemasters opłaciła się i czuć to praktycznie w każdym momencie rozgrywki. To tytuł dla starych wyjadaczy, którzy benzynę mają praktycznie we krwi. Wymagająca rozgrywka nie uznaje kompromisów i daje niesamowitą satysfakcję. Tutaj każdy element został wykonany z należytą starannością zostawiając konkurencję daleko w tyle. Gorąco polecam!

Grę na platformę Playstation 4 udostępniła CENEGA.

author:

Tomasz Dąbrowski
     

comments:

upload function is currently in progress...
upload
CarTurismo on Facebook CarTurismo on Instagram CarTurismo on Twitter CarTurismo on YouTube

find us on facebook

partners & sponsors

CarTurismo.com and Elite Circle
CarTurismo.com and Michelin Polska
CarTurismo.com and WRC 7