photoshoot:

Ford Thunderbird VI

06.07.2014

Podczas gdy w PRLu na drogach królowały małe Syrenki, za oceanem motoryzacja rządziła się własnym prawem w formacie XXL. Amerykanie lubią duże rzeczy w tym także samochody. Długie, szerokie z potężnymi silnikami - taki też jest Ford Thunderbird szóstej generacji.

Thunderbird to typowy amerykański krążownik szos. Gdy się na niego spojrzy od razu kojarzy się z jakimś amerykańskim ważniakiem w jasnym garniaku i kowbojskim kapeluszu. 

Swoją piękną, klasyczną linią nadwozia przykuje wzrok każdego kto go zobaczy. Różne detale na zewnątrz i wewnątrz auta dodają smaku. Od razu uwagę zwracają też jego rozmiary - 5,5 metra długości i 2 metry szerokości, a pod długą maską bulgocze potężna, łakoma na paliwo 7 litrowa jednostka V8 o mocy 375KM.

Wsiadając do środka można oderwać się od rzeczywistości i poczuć amerykański klimat lat 70-tych. W trakcie jazdy czułem się jak amerykański ważniak. Piękna, klasyczna stylistyka wnętrza, skórzane wykończenie, elektrycznie ustawiane lusterka i fotele dokładnie pokazują ile dzieliło motoryzację w Polsce i za oceanem w tamtych czasach. 

Długa maska z pięknym emblematem Thunderbirda dumnie prowadzi przed siebie, a miękkie zawieszenie sprawia że samochód na naszych polskich, wyboistych drogach płynie i to w pełnym tego słowa znaczeniu. Każde nierówności, wyboje, dołki są odczuwalne w postaci delikatnego kołysania jak na łódeczce. Czysta przyjemność z jazdy!

Thunderbird robi wrażenie. Jest w nim prawdziwa amerykańska dusza, która ożywa przy każdym przekręceniu kluczyka. Przejażdżką tym pięknym klasykiem spełniłem swój kawałek "amerykańskiego snu" i życzę tego każdemu. God Bless America!

author:

Norbert Wójciszko
  

comments:

upload function is currently in progress...
upload
CarTurismo on Facebook CarTurismo on Instagram CarTurismo on Twitter CarTurismo on YouTube

find us on facebook

partners & sponsors

CarTurismo.com and Elite Circle
CarTurismo.com and Michelin Polska
CarTurismo.com and WRC 7