photoshoot:

Mercedes-AMG C63S Coupé PP-Performance

02.09.2016

Sobotnie leniwe popołudnie Nikolasa i Sandry przerywa mój telefon. „Szybka akcja — zwolnił mi się termin i mogę pstryknąć Wasze nowe auto. Teraz, już, natychmiast!“ I chociaż mieszkamy w dwóch przeciwległych Warszawskich miejscowościach, tak nie stanowiło to problemu, aby raptem pół godziny później spotkać się w umówionym miejscu. Jak ja uwielbiam spontanicznych ludzi!

Część I: Glam

Wybór miejsca do „strzelania“ to kluczowa sprawa. I chociaż z reguły na pierwszy rzut oka wiem, gdzie umieścić dane auto, tak Mercedes-AMG C63S Coupé zmodyfikowany przez PP-Performance przyprawił mnie o mały dylemat. Ursus i jego ciężki industrial, czy może eleganckie otoczenie Wilanowa? Wspólnie z właścicielem auta postawiliśmy na opcję numer 2.

Pojawienie się samochodu na naszych drogach nie jest przypadkowe. Auto reprezentować będzie pierwszy polski oddział PP-Performance. Konkretna data otwarcia tunera nie jest jeszcze znana, jednak już na ten moment wiadomo, że będzie to jeden z największych oddziałów na terenie Unii Europejskiej.

Popatrzcie na ten kształt. Ależ on się prezentuje! Satynowy mat w połączeniu ze złotymi akcentami może wydawać się kontrowersyjny, jednak co do jednego trzeba być zgodnym — takie połączenie doskonale pokazuje charakter auta. 

Przywiązanie do szczegółów przyprawia o zawrót główy. Przykładem niech będą znaczki, które zostały wykonane z 24-karatowego złota. Taka „mała“ rzecz, a cieszy!

20-calowe felgi Vossen i opony MICHELIN Pilot Super Sport to połączenie stylu i sportowych osiągów auta. Dzięki niemu auto nie tylko doskonale wygląda, ale jest praktycznie przyklejone do drogi.

Myślicie, że znaczki były wisienką na torcie? Spójrzcie więc na kluczyk. On też doczekał się odpowiedniego potraktowania złotem. A skoro mamy już go w dłoniach, to pora zajrzeć do środka.

Tutaj jak na Mercedesa przystało. Sportowy duch idzie w parze z luksusem i komfortem. Pełny pakiet wyposażenia oferowany przez AMG spełnia wszelkie oczekiwania zarówno pod względem wyglądu, jak i funkcjonalności. Autorskich modyfikacji PP nie stwierdzono.

Ten samochód ma nawet własny zapach. W schowku znajduje się flakonik z perfumami, które na życzenie kierowcy mogą zostać wprowadzone do obiegu powietrza. Fajne? Fajne!

A co pod maską? Seryjnie podwójnie doładowana V8-ka, która generowała 510KM i 650Nm otrzymała zastrzyk mocy. Dzięki zmianom ustawień silnika i wydechowi Frequency Intelligent Exhaust osiągi auta wzrosły do 620KM i 820Nm.

Część II: Jazda

Po zastosowanych zmianach Mercedes osiąga pierwszą setkę w 3.5 sekundy. Kolejna pojawia się 7,4 sekundy później. A to dopiero początek, bo po osiągnięciu bariery 200km/h samochód pokazuje swoje prawdziwe oblicze. Zawieszenie K&W ze zmienną regulacją twardości i wysokości sterowane z wnętrza auta znacznie poprawiło jego prowadzenie w zakrętach.

I jeszcze jedno… jak ten AMG brzmi! W trybie sport+ jego gang słychać z odległości kilometrów. Połączenie fantastycznego dźwięku z odważnym wyglądem czyni z niego prawdziwego prowokatora na drodze. Praktycznie każdy napotkany sportowy samochód miał ochotę sprawdzić jego możliwości podczas startu z popularnej „rolki“.

Część III: Industrial

Ten samochód prezentuje się świetnie w praktycznie każdym otoczeniu. Nawet wszechobecny brud i opuszczone fabryki podkreślają wyjątkowy charakter auta. Nikolas nie był przekonany. Ja zamierzałem to udowodnić, dlatego w drodze powrotnej wstąpiliśmy jeszcze na Ursus.

Wydawać by się mogło, że po zachodzie słońca złote elementy już nie będą tak się wyróżniać. Jak widać nic bardziej mylnego. Nawet gdy początkowo taka kombinacja kolorów budzi niesmak, tak im dłużej obcuje się z autem, tym bardziej takie wykończenie hipnotyzuje.

Odważny wygląd połączony z zastrzykiem mocy to mocne wejście na scenę polskiego tuningu. Zmodyfikowany Mercedes-AMG C63S Coupé nie uznaje kompromisów i doskonale definiuje swojego stwórcę. Jeżeli kolejne projekty od PP-Performance będą na takim samym poziomie, to wróżę firmie ogromny sukces na rynku modyfikacji samochodów premium.

Ostatnie kadry przed pożegnaniem — aż szkoda się z nim rozstawać. Jednak mam wrażenie, że to nie było nasze ostatnie spotkanie. Ze spontanicznymi ludźmi nigdy nic nie wiadomo. Spodziewajcie się więc niespodziewanego i koniecznie dajcie znać, czy chcielibyście widzieć na CarTurismo więcej takich projektów.

author:

Tomasz Dąbrowski
     

comments:

upload function is currently in progress...
upload
CarTurismo on Facebook CarTurismo on Instagram CarTurismo on Twitter CarTurismo on YouTube

find us on facebook

partners & sponsors

CarTurismo.com and Elite Circle
CarTurismo.com and Michelin Polska
CarTurismo.com and WRC 7