testdrive:

MICHELIN CrossClimate po roku użytkowania

20.12.2016

Gdy w marcu 2015 roku Michelin zaprezentował we Francji pierwszą letnią oponę posiadającą jednocześnie homologację zimową, świat oponiarski zadrżał. Oznaczało to, że MICHELIN CrossClimate może być używana zimą również w krajach, gdzie opony zimowe są obowiązkowe. Powiecie “Ale co w tym niezwykłego? Przecież opony całoroczne nie są niczym nowym”. Otóż właśnie… chociaż producent zapewnia, że na oponie CrossClimate można jeździć przez cały rok, tak ta wbrew pozorom nie ma nic wspólnego z oponą całoroczną. Na czym więc polega rewolucja? Jak takie rozwiązanie sprawdza się przez 365 dni w roku? Sprawdziłem to.

Kilka miesięcy po premierze odebrałem swój komplet. Nie ukrywam, że również obawiałem się tego, jak nowa opona MICHELIN będzie zachowywać się zarówno przy 30-stopniowych upałach, jak i srogich mrozach. Dodajmy jeszcze do tego najbardziej zdradliwy okres przejściowy panujący jesienią lub wiosną. Równie sceptyczny był zaprzyjaźniony serwisant - podczas zmiany moich wysłużonych opon na CrossClimate nie mógł się nadziwić, gdy zobaczył nietypowy wzór bieżnika nowej opony. Jak taka konstrukcja wpłynie na zużycie paliwa? Co z hałasem? Moją decyzję o przesiadce skwitował jedynie chłodnym westchnieniem sugerującym, że to się nie może udać.

Pierwsze setki kilometrów potwierdziły, że jednak się udało. I to jak! Z pierwszą z moich obaw mogłem rozprawić się praktycznie od razu. W momencie wymiany opon temperatura na zewnątrz balansowała w okolicach 30 stopni: asfalt praktycznie kleił się do butów, a klimatyzowane pomieszczenie było na samym szczycie piramidy potrzeb. A mimo wszystko jazda na oponach MICHELIN CrossClimate w takich warunkach była niezwykle komfortowa. Podobnie sprawy się miały w przypadku pierwszych jesiennych deszczy. Całość moich początkowych doświadczeń opisałem w artykule podsumowującym pierwsze wrażenia, do którego zapraszam Was równie gorąco. Znajdziecie go klikając tutaj.

Jesteście spowrotem? A więc podsumujmy to, co wiemy na ten moment. Opona MICHELIN CrossClimate dała początek nowej kategorii opon. W przeciwieństwie do opon całorocznych, których osiągi w lecie i zimie są wynikiem technicznego kompromisu, model CrossClimate uzyskał najwyższą klasę „A" przyczepności do mokrej nawierzchni zarówno wg kryteriów oceny opon letnich jak i zimowych. To połączenie technologii opon zimowych i letnich - do tej pory uważane za niemożliwe do zastosowania w jednej oponie. Opona w innowacyjny sposób dostosowuje swoje właściwości do warunków pogodowych dzięki zastosowaniu nowatorskiej konstrukcji bieżnika i inteligentnych elastomerów. To prawdziwa letnia opona klasy premium.

Po spisaniu i publikacji pierwszych wrażeń przyszedł czas na prawdziwy test w trudnych warunkach. Zima rozgościła się na dobre i jak zwykle zaskoczyła kierowców - kolejki do serwisów zaczęły rosnąć w ogromnym tempie. I tu poznałem jedną z wygód posiadania moich opon. Podczas gdy znajomi przy kawie wymieniali się jedynie frustracjami, które towarzyszyły im podczas ustalania dogodnego terminu wymiany opon, braku miejsc w serwisach, opóźnień czy odwołanych wizyt, ja zwyczajnie cieszyłem się faktem, że ta męczarnia mnie nie dotyczy. Nie miałem też obaw, co do czekającej mnie pory roku. Oznaczenie 3PMSF na oponach MICHELIN CrossClimate jasno potwierdza osiągi na śniegu.

 

Nie przeliczyłem się. Pierwszy śnieg w Warszawie praktycznie nie stanowił żadnego wyzwania dla CrossClimate. Wspomniana wcześniej innowacyjna rzeźba bieżnika i trójwymiarowe lamele biegnące wzdłuż jego klocków chociaż mają położenie typowe dla opony letniej, tak jednocześnie cechuje je konstrukcja i geometria lameli zimowych o zmiennej szerokości. Dzięki zastosowaniu takiej technologii opona podczas jazdy zachowuje trakcję na śniegu - wszczepianie się w warstwę białego puchu przebiega płynnie i bez zbędnych poślizgów.

Największe zaskoczenie odczułem podczas ruszania na śniegu pod górkę. Problem boksowania kół lub zakopania się praktycznie nie występował. To bardzo duży krok do przodu, ponieważ do tej pory nawet dedykowane zimowe opony miewały w takich sytuacjach kłopoty. Całość doświadczeń “na prostej” wieńczy droga hamowania. Zachowanie opon CrossClimate doskonale dopasowuje się do reakcji kierowcy, co skutkuje bezpiecznym i skutecznym zatrzymaniem pojazdu na czas.

W zakrętach wiele zależy od ciężkości nogi kierowcy oraz nawierzchni. Gdy podczas upałów czy deszczu opona zachowywała się wzorowo, tak zimą wiele zależy od prędkości. Przy spokojnej jeździe lub ruszaniu zakręty nie stanowią żadnego problemu, jednak jeżeli chcemy poszaleć, to to jest ten moment, gdzie klasyczna zimówka nie daje o sobie zapomnieć. Szczególnie poza miastem lub na górskich serpentynach przy dużej ilości śniegu warto rozważyć typowo zimowych opon (np. Alpin5). W każdym innym przypadku opona CrossClimate wystarczy w zupełności. Dlaczego? Michelin daje kierowcy rozwiązania  niezależnie od pogody za sprawą dwóch kluczowych właściwości: Po mieście funkcjonuje jako produkt który daje komfort prowadzenia zarówno zimą i latem, ale też działa jako alternatywa do opony zimowej. Opona może być idealnym odpowiednikiem opony letniej, a w przypadku trudnych górskich wyjazdów zawsze istnieje możliwość podmiany opon na typowo zimowe.

Jazda na oponach MICHELIN owocuje bardzo wysokim komfortem. W zależności od rozmiaru natężenie hałasu zewnętrznego model CrossClimate kształtuje się na poziomie 68-70dB, co jest wzorowym wynikiem. Równie cicho jest w środku samochodu, gdzie nie ma efektu rezonansu. Niewiele osób wie, że opony mają jeden z głównych wpływów na zużycie paliwa. Tutaj rozpoczynamy od bardzo przyzwoitej klasy “C”. Dlaczego zaczynamy? A dlatego, że im dłużej użytkujemy oponę, tym bardziej ściera się jej bieżnik. To natomiast skutkuje mniejszymi oporami toczenia, a co za tym idzie - mniejszym zużyciem paliwa. W moim przypadku na przestrzeni roku zużycie paliwa w trasie spadło z 6,0 na 4,9.

Jakie dokładnie technologie Michelin sprawiają, że opona zdaje egzamin? Oto najważniejsze z nich:
-  Wyjątkowo elastyczna powierzchnia bieżnika, która przylega do nawet najmniejszych nierówności.
-  Niskie opory toczenia.
-  Lamele 3D biegnące wzdłuż klocków bieżnika mają położenie typowe dla opony letniej, a jednocześnie cechuje je konstrukcja i geometria lameli zimowych Michelin o zmiennej szerokości
-  Zoptymalizowana przyczepność na śniegu

Opona została poddana testom i ocenom przez niezależne organizacje: TUV-Sud Product Service i DEKRA Test Center i UTAC-CERAM Group. Potwierdziły one najwyższe osiągi zarówno letnie jak i zimowe oraz przewagę nad oponami całorocznymi dostępnymi na rynku - między innymi kluczowym dla bezpieczeństwa obszarze hamowania na suchej nawierzchni.

Jeżeli posiadasz auto, które użytkujesz na codzień, cenisz sobie komfort jazdy, bezpieczeństwo i brak konieczności czekania w kolejkach co pół roku w punkcie zmiany opon, a jednocześnie wymagasz, aby wysokie osiągi opony były dostępne przez 365 dni w roku, to MICHELIN CrossClimate jest wyborem dla Ciebie. Na myśl ciśnie się słowo “kompromis” - ale w przypadku tej opony to złe określenie. To bezkompromisowy produkt stawiający osiągi i bezpieczeństwo na pierwszym miejscu. Idzie za tym oczywiście odrobinę wyższa cena, jednak po zrobieniu kalkulacji taki komplet to dużo lepsza inwestycja. Wystarczy odjąć kwoty, które zaoszczędzimy na co półrocznych wizytach w serwisach w celu wymiany ogumienia oraz sam zakup dwóch osobnych kompletów opon. Opłaca się? Opłaca! To prawdziwa rewolucja technologiczna. Potwierdzam to po użytkowaniu jej przez ponad rok.


Ach! I jeszcze dwie ciekawostki…
We wrześniu pojawiła się również wersja do aut segmentu SUV. Po rozszerzeniu gamy kierowcy samochodów osobowych mogą wybierać spośród 37 wersji opony CrossClimate w rozmiarach od 14” do 18”, zaś właściciele SUV-ów – spośród 6 wersji od 17” do 19”.

W dodatku na tegorocznych targach w Paryżu firma MICHELIN przedstawiła oponę CrossClimate+. Nowa generacja trafi do sprzedaży w pierwszym kwartale 2017 r. na koła 15-18 cali i zastąpi dostępną obecnie oponę MICHELIN CrossClimate. Z pierwszych informacji wiemy już, że charakteryzować się będzie jeszcze większą trwałością. Nie mogę się doczekać, aż ją przetestuję.

author:

Tomasz Dąbrowski
     

comments:

upload function is currently in progress...
upload
CarTurismo on Facebook CarTurismo on Instagram CarTurismo on Twitter CarTurismo on YouTube

find us on facebook

partners & sponsors

CarTurismo.com and Elite Circle
CarTurismo.com and Michelin Polska
CarTurismo.com and WRC 7